Od muzyki do fotografii - rozmowa z Marcinem Bąkiewiczem dla Gazety Wyborczej

November 28, 2014

W tym tygodniu na łamach Gazety Stołecznej (Gazeta Wyborcza) ukazała się krótka rozmowa z Marcinem Bąkiewiczem. Okazją do spotkania był panel "Pokaż się!" który będziemy mieli przyjemność zaprezentować na najbliższych Europejskich Targach Muzycznych "Co Jest Grane".

 

Poniżej treść opublikowanej rozmowy.

 

Rozmowa z Marcinem Bąkiewiczem.

Łukasz Kamiński: Twoje najlepsze zdjęcie to...?

Marcin Bąkiewicz: Mam sporo ulubionych zdjęć, wybranie tego jednego z tysięcy zrobionych jest bardzo trudne.

No dobrze, a w takim razie, najgorsze zdjęcie w Twojej kolekcji?
- O, takich też jest sporo (śmiech). Często nieudane zdjęcie jest wynikiem warunków na koncercie, złego oświetlenia, braku czasu, tłoku pod sceną.

Zachowujesz również złe zdjęcia?
- Tak, jak najbardziej. Jestem bardzo krytyczny wobec zdjęć, zawsze zastanawiam się co można było zrobić lepiej. Nieudane fotografie przydają się np. do warsztatów. W przyszłym roku z Music Foto Kolektiv będziemy prowadzić miesięczne zajęcia dla fotografów, którzy chcą lepiej poznać tajniki fotografowania na koncertach. Szczegóły będą na naszej stronie: mfk.com.pl.

Czy jest różnica w fotografowaniu gwiazd popowych  a np. heavy metalowych?
- Metalowcy bywają bardziej ekspresyjni, z kolei gwiazdy pop mają zwykle bardziej wyśrubowane wymagania wobec fotografów, warunków robienia zdjęć. Np. Kylie Minogue zażyczyła sobie by fotografować ją z wysokości miksera, czyli z kilkudziesięciu metrów od sceny.

Potrafisz jeszcze normalnie oglądać koncerty bez zastanawiania się nad tym, jak artysta wyglądałby na zdjęciach, bez patrzenia przez obiektyw?
- Nie umiem się wyłączyć do końca, ostatnio byłem na koncercie bardzo plastycznej grupy California Breed. I nie mogłem przestać myśleć, o tym jak wyglądaliby na zdjęciach. Ale przeżywam oczywiście muzykę, to ona była na początku, to ona zainspirowała mnie do robienia zdjęć.

Z fotografią jest trochę, jak z dziennikarstwem muzycznym. Dziś każdy pisze i robi zdjęcia. Nie czujesz się czasem jak dinozaur?
- Często się nad tym zastanawiamy z innymi fotografami. Nasz zawód się bardzo spauperyzował. Kilkanaście lat temu wymagał nakładów finansowych, profesjonalne filmy swoje kosztowały. Dziś możesz robić zdjęcia telefonem.

I mniej coraz jest chyba miejsc, gdzie możecie publikować swoje zdjęcia na papierze. Prasa muzyczna, to co z niej zostało, przeniosła się w znacznej mierze do internetu.
- Pracujemy przede wszystkim dla mediów internetowych, a te stawiają przed nami nowe wyzwania. Internet jest po prostu w stanie wchłonąć więcej zdjęć, więc po każdym koncercie, festiwalu musze mieć co najmniej 20 dobrych fotografii. Podczas gdy do papieru potrzebowałem jednego, dwóch. Są też jeszcze wystawy, choćby takie jakie przygotowywaliśmy na Targi. Wydrukowanie zdjęcia o formacie metr na siedemdziesiąt robi wciąż wielkie wrażenie!

Rozmawiał Łukasz Kamiński

Please reload

Featured Posts

Oficjalna obsługa specjalnych koncertów Gorillaz

June 22, 2017

1/10
Please reload

Recent Posts
Follow Us

Thursday, April 18, 2019

Saturday, March 23, 2019

Friday, February 22, 2019

Wednesday, February 20, 2019

Wednesday, February 13, 2019

Please reload

  • Facebook Classic
  • Twitter Classic
  • Google Classic